Skip to main content

W 2025 roku wybory klientów pokazały, że luksus nie oznacza już demonstracyjnego przepychu ani technologicznych fajerwerków. Liczą się autentyczność, jakość, spójność projektu i realna funkcjonalność dopasowana do stylu życia.

Quiet luxury – dyskretnie, elegancko i bez blichtru

Najsilniejszym trendem 2025 roku było bez wątpienia tzw. quiet luxury. Klienci przestali szukać efektownych połysków i dekoracyjnych nadmiarów, w co wpisują się na przykład linie urządzeń AGD Gaggenau. Zamiast tego wybierają naturalne materiały, stonowane kolory, subtelne faktury i ponadczasowe formy – widać to w ostatnich kolekcjach frontów Hacker, które odpowiadają na takie potrzeby od lat. Drewno, kamień, fornir, ręcznie wykańczane powierzchnie (patrz na przykład wiedeńska plecionka w naszej ofercie) czy naturalne lakiery stały się wyznacznikiem luksusu rozumianego jako trwałość i estetyczny spokój.

W rozmowach projektowych coraz częściej pojawiają się pytania o pochodzenie materiałów (zrównoważony rozwój), sposób ich obróbki oraz o to, jak kuchnia „zestarzeje się” w czasie. Świadomi klienci nie chcą wnętrz sezonowych – oczekują projektów, które będą aktualne również za 10 czy 15 lat.

Technologia w tle

Jeszcze niedawno inteligentna kuchnia miała przede wszystkim zachwycać. Technologia pozostaje ważna, ale zmienia swoją rolę. Ma działać w tle – dyskretnie, intuicyjnie i bez wizualnej dominacji. Ukryte systemy otwierania, zabudowane AGD, blaty o wielu funkcjach (łącznie ze zintegrowaną indukcją od Novy) czy sterowanie gestem to dziś standard w segmencie premium.
Coraz częściej mówi się o koncepcji „invisible kitchen”, gdzie granica między kuchnią a strefą dzienną się zaciera – wszędzie ma być pięknie i przytulnie. Kuchnia przestaje być zapleczem technicznym, a staje się harmonijną częścią domu.

Lokalna i rzemieślnicza produkcja

Już miniony rok pokazał, że lokalna produkcja zyskuje na znaczeniu. Klienci premium coraz częściej doceniają fakt, że meble powstają w europejskich manufakturach, gdzie każdy etap produkcji jest kontrolowany. Dla naszej marki nie jest to tylko trend, lecz oczywistość, którą docenia coraz więcej klientów. Transparentność procesu, możliwość serwisu po latach i dostępność komponentów stają się elementami luksusu równie ważnymi jak design.

Powrót do rzemiosła, ale w nowoczesnej formie to kolejny obserwowany trend na rynku wyposażenia premium i luksusowego. Technologia nie zastępuje rąk rzemieślników – ma je wspierać. Dzięki temu możliwe jest tworzenie mebli unikatowych, dopasowanych do konkretnego wnętrza i użytkownika. Ręcznie wykańczane fronty, nieregularne struktury, szczotkowane drewno, autorskie technologie lakierowania czy kamień obrabiany na miejscu to elementy, które definiują nie tylko kuchnie, ale i wnętrza premium. Tego typu wartościom hołduje na przykład włoska marka Calligaris, obecna w naszym salonie.

Klient premium 2026 – świadomy partner

Proces projektowania kuchni premium zaczyna się od spotkania i rozmowy o wartościach, czasie realizacji, gwarancji, jakości montażu i długoterminowej obsłudze. Liczy się relacja partnerska, a nie transakcja. Cieszy nas, że przybywa osób, które wiedzą, czego oczekują – i dlaczego. Zadają pytania o kontrolę jakości, możliwość napraw czy wymiany pojedynczych elementów po latach. Bo choć moda na to dopiero się popularyzuje, to nasz salon od zawsze właśnie według tych wartości działa.

Rynek w 2026 roku – rozwój trendu

Autentyczność, jakość i rzemiosło wymagają czasu – to nie są produkty na wczoraj. Dlatego wraz z większym popytem może wydłużyć się czas produkcji i realizacji zamówień, ale świadomymi klienci uwzględnią ten czas w swoich harmonogramach. Docenią bowiem, że czekają na produkty „szyte na miarę”, powstające w dialogu z nim. Choć wokół wkracza sztuczna inteligencja ze swoimi usprawnieniami i automatyzacją, to wiemy, że nasi klienci cenią sobie kontakt ze specjalistą i doświadczonymi fachowcami, którzy pomogą podjąć decyzje i dokonać trudnych wyborów dla ponadczasowych wnętrz. Technologia bowiem ma służyć, a nie dominować.
Prawdziwy luksus nie krzyczy – on trwa.

My tymczasem czekamy na nowości naszych marek na mediolańskich targach wiosną br.